#Pierwsza Praca w IT. Ty w sieci

By 19 maja 2015Pierwsza Praca

Hej, mamy 2015 rok i chcąc nie chcąc musisz liczyć się z tym, że ist­niejesz w internecie, a po wpisa­niu w google moż­na zobaczyć tam Two­jego Face­booka, LinkedIn, Gold­en­Line i co tam jeszcze. Dzisiejszy wpis będzie o świadomym stworze­niu swo­jej wiz­ytów­ki w sieci, tak by przyszły pra­co­daw­ca nie musi­ał zas­tanaw­iać się, co miałeś na myśli gdy prze­brałeś się za kan­gu­ra i biegłeś do tyłu po uli­cy w 30 stop­niowym upale (to najdzi­wniejsze co mi na ten moment przyszło do głowy). 

Aha, i jak zwyk­le to jest nasza subiek­ty­w­na opinia, z chę­cią poz­namy Two­ją. I tak, wiemy, że szukanie infor­ma­cji o kandy­da­cie w social media nie jest najbardziej ele­ganckim zaję­ciem, jakie może robić HR, ale sko­ro coś pub­liku­jesz w sieci, to musisz mieć świado­mość, że po pros­tu dzielisz się tą infor­ma­cją z inny­mi.

1. Facebook

Jeśli nie jesteś blogerem/gwiazdą sportu/osobą pub­liczną — po pros­tu zablokuj dostęp do swoich danych dla niez­na­jomych. Serio, to najbez­pieczniejsze rozwiązanie, i nie chodzi tylko o pracę, ale i o Two­je bez­pieczeńst­wo w Internecie.

Pamię­tam jak dziś, jak przed roz­mową z przed­staw­icielem pewnej firmy, która spon­sorowała AEGEE, dla cieka­woś­ci sprawdzil­iśmy, czy jest na face­booku, mieliśmy jed­nego wspól­nego zna­jomego i naprawdę mogliśmy przeglą­dać dość wesołe zdję­cia z jego dzi­ałal­noś­ci w orga­ni­za­c­jach stu­denc­kich :))

Jak ustaw­ić pry­wat­ność na face­booku? Tutaj zna­jdziesz wpis o kon­fig­urowa­niu pry­wat­noś­ci.

Jeśli z jakichś przy­czyn chcesz, by Twój pro­fil był bardziej pub­liczny, np. pozwalasz na jego śledze­nie, to po pros­tu dwa razy zas­tanów się, co pub­liku­jesz na swoim pro­filu. Tyle i aż tyle.

2. LinkedIn

LinkedIn powinien być Two­ją wiz­ytówką w sieci. Pro­fesjon­alne zdję­cie, aktu­alne i dobrze opisane doświad­cze­nie zawodowe. To po pros­tu Two­je wiru­talne CV. My z Kubą “nie wierzymy” w Gold­en­Line (LinkedIn jest wygod­ny i nie chce nam się kopi­ować infor­ma­cji na ten 2 ser­wis), i zami­ast zostaw­iać straszące nieak­tu­al­ny­mi dany­mi pro­file, po pros­tu je usunęliśmy.

Jeśli masz ochotę, jasne miej też tam kon­to, ale to kole­jny kanał komu­nikacji do obsłu­gi. Pro­fil na GL rządzi się tymi samy­mi prawa­mi co LinkedIn, ale warto prowadz­ić tam swój pro­fil w języku pol­skim.

Tutaj też warto napisać o kon­tak­tach — warto przyj­mować zaproszenia, w szczegól­noś­ci od Pań z HRu, bo to zapewni Ci dostęp do ofert pra­cy w przyszłoś­ci. Jeden z naszych zna­jomych kiedyś narzekał, że takie ofer­ty nie są sper­son­al­i­zowane i częs­to widać, że to masówka, ale błagam Was, póki nie jesteś­cie Magika­mi od Javy i Guru wszys­t­kich pro­gramistów nie ma co gwiaz­dorzyć :) Cho­ci­aż­by Kuba w taki właśnie sposób naw­iązał kon­takt z Ama­zonem i na złe to mu nie wyszło, z resztą, ja swo­ją pracę też znalazłam dzię­ki LinkedIn!

Na samej górze pro­filu macie do wpisa­nia swo­je stanowisko pra­cy. Tu warto być szcz­erym, skrom­nym i raczej nie cud­ować. Nazwanie siebie “tal­ent­ed Archi­tect” tal­en­tu wam nie doda, a zamie­nie­nie Scrum Mas­ter na Agile Evan­ge­list, czy Java Devel­op­er na Java Nin­ja raczej nie zwięk­szy zain­tere­sowa­nia Two­ją osobą. Nawet, jeśli coś brz­mi sexy, to może być niezrozu­mi­ałe i zwycza­jnie może­my przegiąć i niczym Sub­way zro­bić z siebie artys­tę kanap­kowego (co samo w sobie, nie jest złe, ale zestaw­ia­jąc taki tytuł z kanap­ką z tej sieciów­ki mamy na twarzy raczej uśmieszek, niż doce­nie­nie i uznanie dla tej nazwy :)).

Dru­ga dość widocz­na część to pod­sumowanie zawodowe. Tu warto stosować KISS i zwięźle pod­sumować swój pro­fil zawodowy. Znowu unikałabym “bycia zabawnym”, bo łat­wo moż­na przegiąć.

Poniżej mamy dwa przykłady kreaty­wnych opisów. Dla mnie ten pier­wszy jest naprawdę ok, ale ten 2 trochę trą­ci tan­ioś­cią. Oceń­cie sami, jed­nak wyda­je mi się, że lep­iej nie ryzykować her­me­ty­czny­mi czy tan­i­mi żar­ta­mi ;)

bez nazwy12

 

 

 

 

 

 

 

bez nazwy21

 

 

 

 

 

Są jeszcze polece­nia i “doce­nie­nie”. To, co na pewno warto zro­bić ‚to poprosić swoich współpra­cown­ików o wys­taw­ie­nie takiego polece­nia, np. po zakończe­niu pro­jek­tu, zmi­an­ie pra­cy -no i wtedy, trze­ba się liczyć z tym, że miło też samemu wys­taw­ić rekomen­dac­je pozostałym pra­cown­ikom. Jeśli chodzi o “endorsy”, to jest to fajny sposób, by pokazać swo­je umiejęt­noś­ci.

Na koniec prosimy Was o wal­i­dację tego, co wpisal­iś­cie. W sieci nie trud­no znaleźć przykłady tego, czego nie robić na LinkedIn. Przykład­owe wpad­ki zna­jdziecie tutaj i tutaj.

 

Jeśli czu­jesz niedosyt pole­camy ten tekst, który bard­zo szczegółowo omaw­ia stworze­nie ide­al­nego pro­filu na LinkedIn.

3. Strona www/blog/aplikacja

Wiado­mo, super jest się pochwal­ić swoim dorobkiem pro­gramisty­cznym. Ale właśnie dlat­ego, dwa razy zas­tanów się czy to, co wrzu­casz do sieci się do tego nada­je. Co trze­ci zna­jomy pro­gramista ma stronę “w budowie”, widzi­ałam też niejed­ną aplikac­je, która była po pros­tu brzy­d­ka (nawet jeśli jesteś front-endow­cem, nie powinieneś ignorować pod­staw UX/UI i este­ty­ki). Jeśli słyszysz, że po wejś­ciu na Two­ją stronę chce się ją zamknąć to warto po pros­tu ją prze­r­o­bić, a na ten czas ustaw­ić na niej przekierowanie na kon­to na LinkedIn.

Jeśli prowadzisz blo­ga niezwiązanego z branżą, możesz o nim wspom­nieć, jed­nak postaw­iłabym wtedy na punkt hob­by niż doświad­cze­nie zawodowe.

4. GitHub

Kod na GitHu­bie może Ci pomóc albo pogrążyć. Jeśli nie jest “ładny”,a komi­ty mają nazwy asadada­da albo dupadu­pa, to lep­iej ukryć go, albo usunąć z kon­ta. Jeśli już go pokazu­jesz, to powinien być naprawdę Clear Codem. Bez wymówek!

Tyle od nas. Mamy nadzieję, że nasze prze­myśle­nia pomogą Ci stworzyć swój pro­fesjon­al­ny obraz w sieci. Może masz inne porady? Sko­men­tuj, bo z chę­cią się z nimi zapoz­namy.

To był post z cyk­lu #Pier­wsza­Praca, który pub­liku­jemy co dwa tygod­nie:
  1. Pisze­my CV
  2. Co z lis­tem motywa­cyjnym?
  3. Two­ja wiz­ytówka w social media
  4. Jak wybrać firmy, do których aplikować?
  5. Jak mogą wyglą­dać pro­cesy rekru­ta­cyjne?
  6. Przy­go­towanie do roz­mowy
  7. O co pytać na roz­mowie rekru­ta­cyjnej?
  8. Jak przetr­wać pier­wszy miesiąc?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • Basia

    Bard­zo rzec­zowy atykuł!Dziękuję :) Ja co praw­da dopiero zaczy­nam przy­godę z pro­gramowaniem i mam pytanie co do sytu­acji kiedy chce­my się najzwycza­jniej w świecie prze­branżow­ić? Jak dobrze ująć wcześniejsze doświad­cze­nie nie związane z branżą IT i jak przekuć je na tą drugą stronę — jeśli się da? :)
    Poz­draw­iam

    • W tym wpisie staral­iśmy się o tym trochę opowiedzieć http://kobietydokodu.pl/pierwsza-praca-w-it-piszemy-cv/, możesz zerknąć na moje cv do pier­wszej pra­cy, może nie wyszło ide­al­nie, ale myślę, że było dość skuteczne. Na pewno warto popra­cow­ać nad pier­wszy­mi osiąg­nię­ci­a­mi w branży — włas­na aplikac­ja czy strona www, może jak­iś fajny kurs, coś co pokaże, że dzi­ałasz w kierunku. Ja do swo­jego cv dorzu­całam też list motywa­cyjny, gdzie opowiadałam o swo­jej motywacji, na pewno to nie zaszkodz­iło, a może i cza­sem pomogło ;)