#Lazy Sunday. Jak zostać człowiekiem od PowerPointów?

By 10 August 2014Motywacja

Po co robić dobre Pow­er­Pointy? Jakie to może mieć korzyś­ci? I w końcu jak zostać tytułowym człowiekiem od? O tym w dzisiejszym wpisie.

 

#Cykl lazy Sun­day to wpisy nie do koń­ca związane z pro­gramowaniem. Cza­sem zna­jdziesz tu coś, co nas ostat­nio inspiru­je lub moty­wu­je, a cza­sem po pros­tu przepis na dobre cias­to czy recen­z­je kul­tur­al­no-gas­tro­nom­iczną. Ot, coś na leni­wą niedzielę.

 

Forma ma znaczenie.

O tym, że warto zwró­cić uwagę na for­mę wiedzi­ałam chy­ba podświadomie od zawsze. Ja z resztą lubiłam zawsze ładne rzeczy: trochę rysowałam, trochę recy­towałam, sporo tańczyłam i w każdej z tych dziedzin to właśnie wykończe­nie, krop­ka nad i i staran­ność była waż­na.

Ja z resztą zawsze lubiłam robić rzeczy dobrze… W 100%, tak bym czuła się dobrze z tym co prezen­tu­je. Stąd zawsze przykładałam się do swoich prezen­tacji.

Jak robić te ładne prezentacje?

Od chce do mogę minęło trochę… Na początku moje prezen­tac­je wcale nie były takie ładne. Wręcz prze­ci­wnie, były bard­zo brzy­d­kie. Albo jeszcze inaczej – były zwykłe, pospo­lite, na szablonach MS Office. Takie jakie znasz z uczel­ni, pra­cy.

Mnóst­wo tek­stu, grafi­ka oszczęd­na od cza­su do cza­su jakieś zdję­cie…

Potem, nie wiem w sum­ie dlaczego, stwierdz­iłam koniec z tym. Będzie ład­nie. Oglą­dałam więc na slideshare ładne prezen­tac­je, myśląc jak się nauczyć robić coś takiego? Stwierdz­iłam, ok spróbu­je i sko­pi­owałam sla­jd po sla­jdzie taką ład­ną prezen­tac­je. Dokład­nie to tą (kliknij tutaj).

A potem poszło. Niek­tóre zna­jdziecie cho­ci­aż­by tutaj.

Co mi z tych prezentacji?

Po pier­wsze, mój per­fekcjonizm bard­zo się ucieszył :) Po drugie, no włas­nie, o dzi­wo to zaczęło poma­gać. ładne prezen­tac­je, które wyma­ga­ją więcej cza­su zmusza­ją mnie do lep­szego zrozu­mienia tem­atu.

Ale tak naprawdę korzyś­ci są o wiele więk­sze! Ludzie zaczęli mnie kojarzyć! Również wykład­ow­cy! Uczest­ni­cy moich szkoleń też. W swoim środowisku stworzyłam naprawdę sil­ną markę: Ania, która robi dobre prezen­tac­je!

Cza­sem to po pros­tu wartość dodana do naprawdę moc­nej treś­ci, cza­sem show poma­ga znacznie bardziej. Przykła­dem może być nasza prezen­tac­ja na Intern­tion­al Buis­ness gdzie do naszej prezen­tacji o konkurencji na rynku linii lot­niczych (kliknij po prezen­tac­je) oprócz ład­nej prezen­tacji prze­brałam się z dziew­czy­na­mi za stew­ardessy… Czy muszę dodawać, że fak­ty­cznie wzbudz­iłyśmy zain­tere­sowanie słuchaczy?

Taka ład­na prezen­tac­ja to też świet­na wiz­ytówka. Ktoś, kto mnie nie zna, widzi dobry kawał prezen­tacji i ufa, że znam się na tema­cie. Na star­cie zysku­ję jego uwagę. Oczy­wiś­cie, jeśli zacznę zanudzać to efekt pryśnie, ale prze­cież nie muszę tego robić ;)

Znajdź swoje PowerPointy!

No włas­nie, bo jeśli zaczniesz robić ładne prezen­tac­je, to mnie wygryziesz ;)

A tak całkiem serio, to budowanie włas­nej mar­ki możesz zacząć od małych, drob­nych rzeczy, w których jesteś naprawdę dobry. Kawały o lamach? Tabele przestawne? A może jako jedyny w swoim środowisku znasz nor­wes­ki? To właśnie te małe kloc­ki budu­ją to kim jesteś. I włas­nie one mogą stanow­ić o two­jej sile!

U mnie to Pow­er­Pointy, ale nie tylko. Częs­to to, że jestem tytanem pra­cy, albo, że naprawdę dobrze gotu­ję (tatra cebu­lowa to mój klasyk), no i mam całkiem spore doświad­cze­nie w dzi­ała­niu w orga­ni­za­c­jach stu­denc­kich (w końcu dwa razy byłam preze­sem) ;).. Jed­nak z tego wora cech wybranych to właśnie Pow­er­Pointy ( i ta cebu­lowa tar­ta) zapad­ną Ci w pamięć. Resz­ta, no cóż brz­mi zbyt ogól­nie ;)

Nie bój się uży­wać właśnie takich małych rzeczy do pra­cy na swo­je nazwisko. Dobrze wiemy, że od razu ciężko stać się Job­sem, więc małe rzeczy, w których jesteś świet­ny naprawdę poma­ga­ją (więcej o tym poczy­tasz u Setha God­i­na, w książce Naj­moc­niejsze ogni­wo).

 Egkhm, jako, że jesteśmy na blogu kobietydokodu.pl zauważ, że w IT też możesz znaleźć taki wyróżnik. Niety­powa mało pop­u­lar­na tech­nolo­gia, pro­jekt open sour­cowy czy dodatkowe umiejęt­noś­ci abso­lut­nie moim bran­dem.

3,2,1 pomyśl o tym, co może tworzyć Two­ją markę! Pokaż to innym, rozwi­jaj i … Zostań  człowiekiem od… ;)

  •  
  •  
  •  
  •  
  •