#Pierwsza Praca w IT. Wybór pracodawcy

By 9 czerwca 2015Pierwsza Praca

CV gotowe, LinkedIn odpicowany, pora w końcu rozpocząć wysyłanie CV. W dzisiejszym wpisie pokażemy Ci, na co warto zwracać uwagę przy wyborze potencjalnego pracodawcy i gdzie szukać interesujących ogłoszeń.

Z nabywaniem doświadczenia i umiejętności szukanie pracy, będzie o wiele łatwiejsze, bo rekruterzy sami będą się do Ciebie odzywać (być może nawet, tak jak Kuba, po prostu napiszesz sobie w summary na LinkedIn, że „nie szukasz TERAZ pracy”, bo nadmiar wiadomości będzie Cię denerował ;)). Na początku niestety nie jest tak lekko, a jeśli już dostaje się jakaś ofertę, to często jest to po prostu masówka nieodpowiadająca Twojemu profilowi kompetencji. Niezależnie jednak od liczby ofert, jeśli chcesz pracować w fajnej firmie – weź na siebie odpowiedzialność związaną z tym, by Cię w niej poznali (i sama się do niej zgłoś!),bo to znacznie zwiększy szanse na znalezienie naprawdę fajnego pracodawcy z spoko projektem.

Czym się kierować?

Zanim zaczniesz research sporządź listę rzeczy, których szukasz i które są dla Ciebie ważne. Dla mnie, która dopiero zaczynałam i szukałam kogoś, kto pomoże mi zdobyć komercyjne doświadczenie wyglądało to następująco:

1) Pomysł na wdrażanie praktykanta/juniora – czy są projekty, w których mogę się wdrożyć i uczyć, czy są osoby, które będą za mnie odpowiedzialne i będą pomagać mi się uczyć, jak wygląda taka „ścieżka nauki”, jak się ją weryfikuje, co potem.

2) Technologie – Java + Spring. I nie Java 5, i Ant zamiast Mavena – nie, nie chodzi o to, że bym się tego nie podjęła, ale fajnie jeśli w firmie korzysta się z najnowszych technologii i rozwiązań, „z tego, z czego korzysta cały świat”. Oczywiście można tutaj pójść na pewne ustępstwa, ale jeśli chcecie robić aplikacje webowe, to wkopanie siebie w Swinga i okienka Wam nie pomoże. Weźcie pod uwagę też to, że po 8 godzinach pracy ciężko będzie się zmotywować do nauki dla siebie, czy robienia innego projektu (nie mówię, że to niemożliwe, mówię, że to ciężkie). To, na co warto też patrzeć, to ilość front-endu z jaki musicie ogarniać, bo jasne programista Javy powinien potrafić prosty widok w .jsp czy móc coś podmienić w JS, ale stworzenia całego widoku czy stylu w CSSie nie jest tym, co jest mu niezbędne.

3)Atmosfera – to coś, co możecie wybadać od znajomych. Jednym „luźna, start-upowa atmosfera” pasuje, innych będzie rozpraszać i będą woleli bardziej „korporacyjny spokój”. Co kto lubi, ale męczenie się w złej  energii da się we znaki już po kilku miesiącach. Więc warto wybadać, czy są to Twoim ludzie ;)

4) Dojazd – Wrocław to zagłębie IT, ale są firmy, do których mimo tego, że mieszkam w centrum dojeżdżałabym godzinę. Jako, że nie są to pracodawcy w stylu Googla, po prostu nie brałam ich pod uwagę, bo zwyczajnie miałabym za daleko (takie dojazdy przerabiałam w Warszawie, gdzie  rozkładowy 25 min przejazd potrafił trwać i 1,5h, czas spędzony w autobusie był męczący i stracony).

5)Kasa – to na pewno nie jest coś, czym powinnaś się kierować w poszukiwaniu pierwszej pracy. Kilku miesięczny darmowy staż też może być ok, jeśli po nim dostaniesz normalne warunki. Podobnie jaki niska pensja na początku – lepiej mieć fajny projekt niż „wielką” kasę i kod, od którego będą bolały Cię oczy i zwyczajnie mało się przy nim nauczysz. Na dobre zarabianie przyjdzie czas, na początku naprawdę warto kierować się swoim rozwojem (na szczęście większość mądrych i fajnych firm płaci normalnie). Podobnie jakieś benefity- fajne jak są, jak ich nie ma, to przynajmniej na początku mojej kariery nie robi mi to różnicy.

Warto wspomnieć o jednym: jest teraz masa firm, które zaczynają i płacą mało, „bo potem będzie lepiej”, albo czasem zalegają z pieniędzmi, bo „trzeba gryźć trawę, a potem to będzie kasiora”. Może będzie, jednak różne doświadczenia moje czy moich znajomych pokazują, że często kończy się na obietnicach czy niewypłaceniu (!) części wynagrodzenia. Tak, to nie są przedsiębiorczy start-upowcy, a oszuści. Jeśli więc jakiś znajomy powie Ci, że tak jest u niego, zastanów się dwa razy, czy chcesz podjąć pracę w tej „billion dollars idea”. Jasne, by zbierać trzeba inwestować, ale nie kosztem pracowników (chyba, że byłabyś wspólnikiem, ale to inna sprawa, tu oceń, czy Twoje doświadczenie jest wystarczające by podjąć się takiego wyzwania).

6) Formy zatrudnienia – to ważna sprawa, w szczególności gdy masz powyżej 26 r.ż. i nie jesteś już studentem, bo wtedy ubezpieczenie zdrowotne nie jest pokrywane przez państwo. Umowa o pracę/zlecenie/dzieło, każda ma swoje plusy i minusy, warto poznać jakie i samemu zdecydować. Fajne jest to, że wiele firm pozwala rozliczać się jako firma, taka forma może być dla Ciebie atrakcyjna, jednak warto dowiedzieć się jak tacy pracownicy są traktowani, nierzadko nie mają oni benefitów, szkoleń czy zwrotów za certyfikacje.

No dobra, to mniej więcej moja lista rzeczy, które były dla mnie ważne przy wyborze pracodawcy. Oczywiście zachęcam do stworzenia swojej. A gdy już ją masz, zasięgnij języka…

Znajomi

Podejrzewam, że całkiem spora liczba Twoich znajomych pracuje w branży! Od nich właśnie rozpocznij swoje poszukiwania. Zapytaj o ich pracodawcę i czy nie słyszeli o jakiejś fajnej firmie, która właśnie rekrutuje (ale umówmy się rekrutacje w IT są niemal ciągle). Nie ma to jak informacje z pierwszej ręki.

Dalsi znajomi

Gdy szukałam swojej pierwszej pracy, bez obciachu napisałam na wrocławskiej grupie Geek Girls Carrots o tym z prośbą o polecenie fajnych pracodawców. Zgłosiło się do mnie kilka dziewczyn, które naprawdę dokładnie opisały mi tych, których znały lepiej. Dzięki nim odkryłam kilka mniejszych, ale też fajnych firm, do których aplikowałam.

Portale z ogłoszeniami o pracę

To też całkiem fajna sprawa :) Zobacz, kto  u Ciebie teraz rekrutuje. Wejdź na stronę potencjalnego pracodawcy i dowiedź się trochę o firmie. Warto spojrzeć w portfolio, w szczególności w przypadku małych firm. Zobacz też, w jaki sposób firma się przedstawia, co mówią o sobie jej pracownicy.

Naprawdę ciekawym portalem z ogłoszeniami jest https://nofluffjobs.com ,który wymusza na pracodawcy ujednolicenie ogłoszenia i dzięki temu, masz tam sam konkret bez okrągłych marketingowych zdań.

Na facebooku jest też parę grup z ogłoszeniami jak np. Java programming is fun!, tam też warto zajrzeć, bo trafiają się ciekawe ogłoszenia od firm, które są trochę mniejsze.

Pamiętaj, że na portalach możesz trafić też na ogłoszenia firm pośredniczących, tych dużych i trochę mniejszych i wtedy możesz nie dowiedzieć się konkretnie o jaką firmę chodzi, jeśli jednak odpowiada Ci opis projektu i warunki, nie widzę powodu by nie aplikować.

Strony firm

No i jeszcze jedno, jeśli wiesz, że jest u Ciebie jakaś duża korporacja poszukująca programistów – po prostu wejdź na ich stronę, bo zdarza się, że nie publikują oni wszystkich ogłoszeń na portalach, a poszukują większej ilości programistów.

Psst… jeśli nie widzisz, że firma poszukuje Juniora nic nie szkodzi podesłać swoje CV – w szczególności, gdy jest to mniejsza organizacja. Najwyżej dostaniesz miłego maila, że nie poszukują kogoś o Twoich kompetencjach ;)

Aplikujemy!

No dobra, mamy strony warto więc wysłać aplikacje. Polecam system kilka firm, na których mniej Ci zależy, żeby były Twoją rozgrzewką – tak tak, pierwsze rozmowy mogą być trudne. Potem, po tych doświadczeniach do firm preferowanych. Popatrz na język ogłoszenia i w nim wyślij swoje zgłoszenie, jeśli nie zostało to jasno określone w wymogach aplikacji. Czasem zamiast maila, będziesz rejestrowała się na portalu rekrutacyjnym i tam wypełniała wszystkie dane.

Po wysłaniu zgłoszeń nie pozostaje nic, tylko czekać, wykorzystaj ten czas na przygotowanie do rozmowy technicznej.

To był post z cyklu #Pier­wsza­Praca, który pub­liku­jemy co dwa tygodnie:
  1. Piszemy CV
  2. Co z lis­tem motywa­cyjnym?
  3. Twoja wiz­ytówka w social media
  4. Jak wybrać firmy, do których aplikować?
  5. Jak mogą wyglą­dać pro­cesy rekru­ta­cyjne?
  6. Przy­go­towanie do roz­mowy
  7. O co pytać na roz­mowie rekru­ta­cyjnej?
  8. Jak przetr­wać pier­wszy miesiąc?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • Bardzo dobry wpis i super, że ten temat jest wałkowany. Niby nic nowego, ale istnieje szansa, że te truizmy (z punktu widzenia młodego programisty z rocznym doświadczeniem) dotrą do większej grupy osób :) Co do robienia czegoś po godzinach: ok, trudno zmobilizować się, ale trzeba.

    Dobre konto na githubie znaczy bardzo wiele, i to ono może stanowić prawdziwą przepustkę do kolejnej, lepszej pracy lub pierwszej pracy. Zresztą nawet coś na githubie jest lepsze niż nic na nim. Z prostego powodu: w przypadku dużego projektu trudno jest precyzyjnie określić co ty zrobiłeś/aś i podać to przykładem kodu (częstokroć będącego własnością firmy). Pokazując nawet nieskończony projekt dajesz pracodawcy wgląd w swoje nawyki z kodowania, znajomość technologii itd. To bardzo dużo.

    Mi pierwszy nieskończony projekt pozwolił znaleźć darmowy staż w dobrej, znanej firmie IT, a inny też nieskończony projekt pomógł znowu znaleźć trzecią bardzo dobrze płatną pracę (chociaż tu i tak 90% wyszło na rozmowie, która trwała 1.5h).

    Fajnie też uczestniczyć w hackatonach, bo czasami można wygrać. To też bardzo ułatwi znalezienie pierwszej, kolejnej pracy.

    Ja wiem, że to co piszę brzmi jak portret pracoholika, ale tak jest z każdym zawodem. Jak chcesz być naprawdę dobry/a, to musisz robić znacznie więcej niż się od Ciebie wymaga. I najważniejsze: kochać swoją pasję.

    • Ano, nie jest to może cykl pełen innowacji, ale chcieliśmy zebrać wszystkie dobre praktyki i podzielić się doświadczeniami, bo z własnego doświadczenia wiem, jakie do było dla mnie stresujące i każda rada była cenna i pomagała ;)

      Jasne, że portfolio w sieci jest ważne (sami wspominaliśmy o tym w tym wpisie: http://kobietydokodu.pl/pierwsza-praca-w-it-ty-w-sieci/ ), ja sama szukając pierwszej pracy czekałam do momentu, aż będę mogła coś swojego pokazać i były firmy, które nawet „nie kliknęły”, a były takie, które spędziły nad nią trochę więcej czasu.

      Super pomysł z uczestnictwem w hackatonach, to ogólnie bardzo rozwijające doświadczenie, a faktycznie, jeśli wygrasz, to świetny wpis w CV, w szczególności na początku kariery.

      To co piszesz to nie portret pracoholika, tylko osoby zaangażowanej w swoją pracę i myślę, że taka postawa jest jak najbardziej doceniana przez pracodawców.

      • Behinder

        Dla mnie takiego np 24 godzinne hackatony to raczej zaprzeczenie produktwności i mam na to zdrowia ale co kto lubi

  • No Fluff Jobs

    Bardzo dziękujemy za wspomnienie o nas na Waszej stronie. Rzeczywiście, wszystkie ogłoszenia są porównywalne i przejrzyste oraz zawierają informacje, które osoba szukająca pracy chce znaleźć. Dlatego zachęcamy do dzielenia się informacją o nas w community. :)

    https://www.nofluffjobs.com/