#Kulisy branży IT. Ania Pietras. Junior Java Developer

By 8 sierpnia 2015Kulisy branży, Ludzie IT

Mija rok od założenia bloga i pierwszego wpisu: Jak zaczęłam programować? Nie przesadzimy, jeśli powiemy, że był to najbardziej intensywny rok w życiu Ani. Dziś chcemy Wam powiedzieć, co u niej słychać. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Anią, współautorką tego bloga, Junior Java Developerem.

Pracujesz jako Junior Java Developer. Co należy do Twoich codziennych obowiązków?

Praca w projekcie, który jest wspierany narzędziami scrumowymi ma swój rytm. W trakcie sprintów realizuje przydzielone mi zadania, związane z programowaniem, testowaniem czy projektowaniem rozwiązań. Uczestniczę też w codziennych spotkaniach zespołu, które aktualizują status naszej pracy, a także odbiorach i planowaniu. Bywają dni, które poświęcam głownie na szukanie rozwiązań, projektowanie, zmienianie kodu i „próbowanie”, a są też takie, gdzie po prostu piszę i piszę kod. W pracy mogę liczyć na pomoc Project Managera, a także doświadczonych developerów, dzięki czemu w razie potrzeby nie zostaje sama z problemem.

Ale praca to tylko część moich obowiązków. Po pierwszej aplikacji, którą pisałam głównie w celach edukacyjnych (więcej o niej w tym wpisie), przyszedł czas na realny projekt. Razem z Kubą tworzymy Code Profit, open sourceową aplikację do wspierania wytwarzania oprogramowania. W tym projekcie jestem zarówno programistą, jak i osobą odpowiedzialną za zarządzanie projektem, trzymanie ręki na pulsie i poganianie batem :P Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pokazać Wam jej pierwszą wersje.

W pierwszym wpisie na blogu opisałaś sam początek Twojej nauki, jak wyglądało to potem?

Bywało różnie, czasem ciężko, czasem przyjemnie (tutaj przeczytasz, jak to wyglądało po kilku miesiącach programowania; po stworzeniu aplikacji czy relacja z szukania pracy). Myślę, że najważniejsze było to, że się nie poddawałam. Na samym początku mojej nauki spotkałam się z opinią, że jestem zbyt pewna siebie, a za mało umiem, ale wtedy uwierzcie – dałabym wiele za tą pewność. Sam proces nauki programowania był też nauką życia- budowania pewności siebie, cierpliwości, motywowania, czy zaciskania zębów. Miałam jasno określony cel, który chciałam zrealizować. To było najważniejsze.

Pewną ścianą był moment, kiedy zaczynałam pisać swoją aplikacje i bałam się samodzielnie napisać choć linijkę kodu. Czułam sztuczną presje, wydawało mi się, że obciachem będzie się pomylić. Potem podobne uczucie towarzyszyło mi na początku pracy, gdzie niekoniecznie potrafiłam bronić swoich pomysłów. Po kilku miesiącach pracy z kodem, zaczęłam z kolei czuć mały niedosyt nauki – stąd między innymi decyzja o zrobieniu certyfikatu (Certified Oracle Associate Java 8 Programmer I). Wyzwania to coś, co naprawdę mnie motywuje.

Co jest potrzebne, aby móc pracować jako programista?

Po pierwsze, ogarnięcie :) Czyli umiejętność szukania rozwiązań i ich implementacji w konkretnym przypadku. Na pewno też przydaje się otwartość do dyskusji i konstruktywnego oceniania pomysłów, podobnie jak umiejętność pracy zespołowej – to ostatnie naprawdę potrafi robić różnicę i zdziałać cuda. Myślę, że niezbędna jest też zaradność i samodzielność, bo to, jak ułożę sobie pracę, jest w dużej mierze zależne tylko ode mnie i to ja odpowiadam za swoją efektywność. Tak samo z resztą jak za rozwój  – w tym samym projekcie możesz po prostu wykonywać przydzielone Ci zadania, tak zupełnie bez refleksji i wkładu własnego, możesz też szukać lepszych/innych sposobów, pomagać innym, dokształcać się by dostawać bardziej zaawansowane zadania. Nikt nie jest w stanie zrobić tego za Ciebie, stąd ważna jest pracowitość. Bez niej po kilku latach takiej „biernej” pracy, nadal będziesz tylko przeciętnym developerem.

1Fajnym dodatkiem do technicznych umiejętności jest rozumienie biznesu. Tego, że tak naprawdę Twój kod (jego styl, język w jakim piszesz, czy technologie) mało kogo obchodzi, ważniejsze jest to, czy aplikacja zaspokaja potrzeby klienta i czy może z niej korzystać w sposób w jaki chce. Dlatego, choćby przy czytaniu specyfikacji, nie myśl o tym, co łatwiej jest zaprojektować, ale o tym czego tak naprawdę potrzebuje Twój klient i upewnij się, że dobrze go zrozumiałaś. Pytaj, by poznać dokładnie, o co mu chodzi.  Z dzisiejszymi możliwościami technologicznymi, właśnie taka postawa uplasuje Twoją aplikacje przed innymi.

Co jest najważniejsze w kwestii własnego rozwoju w roli jakiej pełnisz?

Zdobywanie doświadczenia, uzupełnianie wiedzy, niezostawanie w tyle. W IT uczysz się aż do emerytury. Myślę, że przez najbliższych kilka lat powinnam zdobywać bardzo różnorodne doświadczenie i szukać projektów, które pozwolą mi na rozwój. Fajnie, jak po jakimś czasie znajdziesz swój cel zawodowy (i równie fajnie jeśli nie jest to duża kasa). Dzięki temu nadasz swojej karierze konkretny kierunek.

W takim razie, czy masz już swój cel zawodowy?

Samo programowanie jest fajne, ale jeszcze bardziej kręci mnie analiza problemów, projektowanie rozwiązań. W tym kierunku zamierzam się rozwijać, by za kilka lat nie być przysłowiowym „klepaczem kodu”, ale osobą, która oprócz programowania czuwa nad architekturą projektu. Z drugiej strony lubię dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniami, uczyć, z resztą mam w tym doświadczenie i mam nadzieję, że będę mogła je wykorzystywać.

Jako, że naszą drugą pracą jest blog :) to tutaj też mamy pewne plany. Marzy nam się napisanie książki o projektowaniu i tworzeniu pierwszej aplikacji i mam nadzieję, że już niedługo je spełnimy.

Jaką radę dałbyś/dałabyś oso­bie która zaczyna kari­erę w IT?

2Uwierz w siebie i w ogrom pracy jaką wykonujesz każdego dnia, aby już niedługo podjąć pierwszą pracę. Wymagaj od siebie, ale nie bój się dawać sobie luzu(to normalne, że czasem po prostu nie będzie Ci się chciało). Poszukaj kontaktu do innych osób z branży, parę słów otuchy czy szybka rada naprawdę potrafią pomóc. Nie narzucaj sobie zbyt dużych celów, lepiej rozbij swoje przygotowanie do kariery w IT na mniejsze kroki, w ten sposób nie stracisz motywacji i będziesz miała więcej radości ze swojej pracy. I właśnie, nie zapominaj, że naprawdę świetnym można być tylko w tym, co się lubi i co sprawia Ci przyjemność, znajdź taką ścieżkę kariery, która uczyni Cię szczęśliwym. Nie bój się testować/zmieniać.

Wywiadu udzieliła Ania Pietras, Junior Java Developer, współautorka bloga www.kobietydokodu.pl

Jeśli chcesz zadać Ani pytanie — po prostu sko­men­tuj ten wpis.

Cykl kulisy branży IT szuka bohaterów. Dziękujemy serdecznie za wszystkie dotychczasowe historie i wywiady! Chcesz podzielić się swoją historią i opowiedzieć o swoim zawodzie?  Napisz do nas i pomóż nam przedstawić szerokie perspektywy pracy w IT.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • dźwięk

    damn, motywujesz!

  • ania

    Ja mam właśnie ogromny problem z samooceną. Brak mi pewności siebie. Jestem po pierwszym roku studiów inf. gdzie naprawdę dużo siedziałam nad javą. Marzy mi się aby od października pójśc na jakiś staż ale cały czas się boję za za mało mam wiedzy, za mało potrafię. Czy możecie mi napisac jak to wygląda na stażu? czego ode mnie będą oczekiwac? pisałam małe programiki ale to wszystko szkolne choć myslę że na wysokim poziomie… Wiem że jeśli nie spróbuję pójśc chociazby na rozmowę to się nie dowiem :-)

    • cześć, przede wszystkim nie bój się! Absolutnie aplikuj, w najgorszym razie otrzymasz odpowiedź odmowną i okazję, aby zapytac się co możesz poprawić / czego się douczyć.
      Jeśli chodzi o staż, to dużo zależy od firmy, ale ogólnie na początku będziesz raczej ‚cieniem’ programisty lub zespołu – dostaniesz dokumentację projektu do zapoznania się, czas na skonfigurowanie sobie środowiska zgodnie z założeniami projektu i potem jakieś pierwsze zadania, które powinnaś dostać dokładnie opisane. Ogólnie – nie ma się czego bać, aplikuj i sama zobaczysz, czy jesteś gotowa czy nie. Jeśli nie będziesz, nikt nie będzie miał pretensji, że nie wykonasz żadnego zadania a będziesz się uczyć

  • stefanek

    aplikuj. nie zabiją cię.
    większość i tak się nie odezwie. reszta będzie miała takie wymagania, że deweloper przy duzych projektoah po 6 latach będzie mial problem zeby spełnic te wymagania początkowe
    no ale spróbować zawsze warto. zeby potem nie pluc sobie w brodę, a moglem spróbować a moze by się udalo, a tera mam 80 lat i juz mi sie nie chce…. ;p

  • Sakura

    Czy praca programisty jest stresująca?

    • Na pewno są w niej podobne stresy jak w każdej innej pracy, ale dużo zależy od tego, co Cię stresuje. Na pewno mniej tu „zrób to inaczej/zaskocz mnie”, a więcej zasad, wg których twoja praca ma być wykonana. Na pewno dużo zależy też od projektu, zespołu, firmy i atmosfery w niej … ciężko to ocenić, natomiast myślę, że jeśli jest to coś, co lubisz, to na pewno praca jest mniej stresująca niż wtedy gdy robisz coś, co nie jest dla Ciebie wymarzonym zajęciem.

  • paulina

    Aniu. Kończę właśnie studia inżynierskie z elektroniki i telekomunikacji. Widzę że najlepiej idzie mi nauka samodzielna jednakże wszyscy mnie naciskają żebym szła na magistra jeszcze bo będzie ciężko z praca- co o tym sądzisz? Faktycznie drugi stopień jest tak istotny?

    • Przede wszystkim zastanów się jaką wartością są dla Ciebie samej studia i czy chcesz je kontynuować. Jeśli np. obawiasz się, że w przyszłości tytuł mgr będzie Ci potrzebny, albo np. masz dużą presję ze strony rodziny, że wypada go zrobić, warto pomyśleć o studiach zaocznych i rozpoczęciu pracy zawodowej – im więcej praktyki tym lepiej.

      Z naszych doświadczeń wynika, że II stopień nie jest niezbędny, a im większe doświadczenie tym to, co robiłaś na studiach staje się mniej ważne. Z ciekawostek: Kuba nie skończył studiów magisterskich (został mu jeden przemiot i obrona :P), ale nikt nigdy nie uznał, że jest to przeszkoda by go zatrudnić, a właściwie, nikt o te studia nigdy go nie pyta – a zarówno jego umiejętności jak i obecna praca są całkiem fajne ;)

      • paulina

        Dziękuję bardzo za odpowiedź! :)

  • paniergie

    Cześć, mam do Ciebie pytanie Aniu. Kończę powoli studia, niezwiązane niestety z rzeczami technicznymi, mimo że chciałam pójść na informatykę. Nie mam matematycznego umysłu, ale mam intuicję do spraw komputerowych i zawsze radzę sobie ze wszystkimi problemami. Miesiąc temu postanowiłam, że uwierzę w siebie i zacznę naukę programowania. Zaczęłam, ale wiarę straciłam. Nie mam niestety nikogo obok siebie, kto pomógłby mi w ogarnięciu tego wszystkiego. Poza tym, mam „już” 25 lat i wydaje mi się, że to już nie czas na naukę czegoś nowego, bo zanim wejdę na rynek, to minie trochę czasu. Co myślisz o zaczynaniu nauki w takim wieku? I gdzie szukać wsparcia w nauce, jeśli nie ma się żadnych znajomych programistów?

    • Ekhm, z tą starością to bym nie przesadzała, ja miałam 24 jak zaczynałam, i nadal wierzę, że mam conajmniej kilkanaście lat na intensywną naukę i rozwój, jak nie kilkadziesiąt:) Co do samej nauki i tego gdzie szukać wsparcia – myślę, że warto poszukać spotkań społeczności jak Women in Technology/Geek Girls Carrots/Rails Girls itp., na nich spotkasz na pewno sporo osób, które duchowo pomogą i wesprą w nauce. Co do samego sposobu nauki – na początek może warto poszukać jakiegoś fajnego kursu online? codecademy/cousera/khan academy/plurarsight to tylko kilka przykładów ciekawie stworzonych kursów, alternatywnie np poszukać blogów takich jak nasz z kursem programowania – fajne podstawy są u Mirosława Zelenta. Ważny jest też sam cel – po co Ci to programowanie? Jak odpowiesz sobie na to pytanie łatwiej będzie Ci zdecydować, czego konkretnie chcesz się nauczyć. A potem no cóż, praktyka, nauka, fun, fun, fun ;)

      • paniergie

        To jeszcze ja, dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam wszystko co tu macie, i jeśli mogę, mam jeszcze pytanie odnośnie zawodu Front-end developer. Rozumiem, że jego podstawami jest znajomość języka HTML, CSS, JavaScript itp. A czy konieczna też jest umiejętność tworzenia grafik albo inne dodatkowe, niezwiązane stricte z kodowaniem? I jak wyglądają szanse kobiety bez studiów w tym zawodzie?

        • Pozwolę sobie odpowiedzieć – to zależy ;) Generalnie od front-end developera raczej się nie wymaga zaawansowanych prac graficznych, z drugiej strony powinien być w stanie wykonać podstawowe rzecz – pociąć grafikę, coś poprawić na jakiejś innej grafice itp. Podobnie jak na innych stanowiskach – ważniejsze jest doświadczenie i umiejętności. Jeśli potrafisz pokazać potencjalnemu pracodawcy, że potrafisz robić to, czego potrzebuje, studia nie będą miały większego znaczenia.

  • Ania

    A jak postrzegane są kobiety w tej branży? Wydaje się, że IT to domena męska…?

  • Arek

    Cześć Czytam i czytam Twój blog i muszę przyznać, świetnie to wszystko wygląda i brzmi! (ogrom materiałów) :) Rozejrzałem się po różnych wątkach i na prawdę motywujesz. I tutaj mam do Ciebie pytanie – czy kurs programowania w Javie, który stworzyłaś pozwala nabyć wiedzę niezbędną do podjęcia pracy jako młodszy programista Java czy jest to raczej tylko zaszczepienie podstaw do dalszego rozwoju na kursach/online/z książkami? :)

    • Cześć! Kurs, który jest na blogu faktycznie pokazuje wszystko to, czego uczyłam się zanim poszłam do pierwszej pracy. Kuba, który jest jego głownym autorem i który zarazem mentorował mnie w nauce programowania, dobrał treści pod kątem praktyki i pracy przy tworzeniu aplikacji webowej. Dla mnie ta wiedza (plus wiedza z literatury uzuepłniającej) okazała się wystaczająca, by podjąć staż, a po 2 miesiącach dostać „awans” na juniora. Patrząc z perspektywy 2 lat w branży, osoby, które są przyjmowane na stanowisko juniora mają bardzo różną wiedzą – mogą umieć więcej „teorii”, mogą mieć większe doświadczenie z innymi technologiami, mogą być po studiach, bez konkretnych i większych doświadczeń z javą … Ciężko o jednoznaczną odpowiedź (różne firmy na to różnie patrzą), jednak w mojej ocenie w większości, jak najbardziej tak. Java + Spring to moim zdaniem super podstawa, a własna aplikacja webowa w portfolio dobry sposób na pokazanie swoich umiejętności. Warto spojrzeć na serię niezbędnik juniora, bo tam dopowiadamy pewne tematy ;) Ale powiem też, że nie da się nauczyć wszystkiego na początek (i potem też nie, IT to po prostu wiedza bez końca ;)), a w przypadku pierwszej pracy liczą się też bardzo chęci, otwartość, zdolność do nauki i motywacja.

  • Piter

    Ładna jesteś ;)

  • Piter

    Na prawdę jesteś ładna :)

  • Alicja Raczkowska

    Hej, mam pytanie. Jaka jest szansa dla świeżaka w branży na znalezienie posady zdalnej? Na jakim stanowisku najczęściej się to zdarza? I drugie, ile lat przeciętnie potrzeba aby się wdrożyć i płynnie posługiwać się narzędziami ( wiem że to sprawa indywidualna ale byłabym wdzięczna za jakąś szacunkową odpowiedź)

    • 1. Raczej rzadko, głownie dlatego, że traci na tym i świeżak i firma – zdalnie ciężej nauczyć, poprawić, trzeba poświęcić znacznie więcej czasu na feedback – niemniej na pewno zadażają się wyjątki – tylko wtedy, warto też pomyśleć ze swojej perspektywy, czy taki sposób pracy ułatwi rozwój i zdobywanie wiedzy. 2. Narzędzi/technologii/bibliotek jest wiele nie sposób w żaden sposób oszacować ile czasu na to potrzeba, również dlatego, że każdy uczy się inaczej. Są osoby, które po pół roku nauki są już gotowe, by podjąć pracę, są takie które potrzebują więcej czasu. Niemniej, pełne opanowanie większości narzędzi to po prostu wieloletnia praktyka, oraz praca na żywym ograniźmie. A z innymi jest tak, że korzysta się z nich na tyle rzadko, że i tak zawsze z otwartą dokumentacją. Ciężko takie rzeczy szacować ;)