#Kulisy branży IT. Alicja Smolnik. Tester Oprogramowania

By 2 grudnia 2014Kulisy branży, Ludzie IT

Alicja jest z naszym blogiem od niemal samego początku i bardzo nam kibicuje. Gdy tylko podzieliła się z nami swoją historią wiedzieliśmy, że chcemy ją opowiedzieć dalej! Gdy ruszyliśmy z cyklem Kulisy branży wpis z jej wywiadem był zaplanowany niemal od początku. Zobaczcie więc jak z humanisty zostać informatykiem :)

 Cykl #kulisy branży IT to seria wywiadów z ludźmi pracującymi w IT. Chcemy pokazać jak szerokie możliwości daje ten sektor, jak różna potrafi być praca i zadania i wyzwania spotykane na co dzień, a przede wszystkim ile satysfakcji może dać praca! To wszystko po to, by zachęcić Cię do spróbowania siebie właśnie w tej branży.

Alicja, co należy do Twoich obowiązków?

Zajmuję się testowaniem oprogramowania. Dwa moje najważniejsze obowiązki to: znaleźć błąd oraz upewnić się, czy potem na pewno został naprawiony. Czasem żeby to zrobić trzeba się naprawdę mocno „nagimnastykować” :).

Jak wyglądał początek Twojej kariery, jak się ona potem rozwijała?

1Dzień odebrania wyników z matury zmienił wszystko. Byłam na profilu humanistycznym w liceum i o programowaniu nawet mi się nie śniło. Postanowiłam jednak, że skończę studia informatyczne – zamarzyło mi się zostać kobietą w branży IT, a jak wiadomo, wszystko zaczyna się od marzenia. Pomysł lekko podsunął mi Tata, który jest programistą z wielką pasją. Sama nie do końca rozumiem jak to wszystko się stało, ale wylądowałam na Politechnice Śląskiej nie wiedząc jaki dokładnie jest zakres cosinusa.

Okazało się, że nie była to przejściowa fascynacja. Musiałam bardzo dużo się nauczyć – miałam poważne braki do nadrobienia, zwłaszcza z matematyki. Pierwszy program napisałam na studiach. I dałam radę, bo naprawdę chciałam!

2Po zakończeniu drugiego roku studiów, w tegoroczne wakacje postanowiłam wykorzystać wolny czas na zdobycie pierwszych zawodowych doświadczeń. Poszłam na praktyki zawodowe do firmy, w której obecnie pracuję. Zajmowałam się tam programowaniem w Javie – miałam zadania, z których byłam rozliczana. Przez dwa miesiące zrobiłam duży postęp, zetknęłam się z doświadczonymi programistami i zobaczyłam jak wygląda praca nad dużym projektem informatycznym. Po zakończeniu praktyk pozostałam w firmie na stanowisku Quality Assurance.

Co jest potrzebne żeby móc pracować w tej roli?

Trzeba być najbardziej upartym człowiekiem na świecie. Jeśli coś zadziałało sto razy i mam ochotę powiedzieć: „Dobra, działa na 100%!”, testuję sto pierwszy raz. I wtedy nie działa!

Cierpliwość też jest potrzebna. Nuda nie jest w tej pracy dobrym doradcą, bo usypia czujność, a przecież to też ode mnie zależy, czy Klient będzie zadowolony z produktu, który mu dostarczyliśmy.

Co jest najważniejsze w kwestii własnego rozwoju w roli, jaką pełnisz?

Wewnętrzna potrzeba tego rozwoju, chęć ciągłych poszukiwań i nauki. Testy oprogramowania to wbrew pozorom rozległy temat. Zawsze można się dowiedzieć czegoś nowego. Pomaga aktywność: uczestnictwo w konferencjach i spotkaniach z ludźmi z branży.

Jak wygląda dzień z Twojej pracy? Z jakimi wyzwaniami zmagasz się w swojej pracy?

Staram się pogodzić pracę ze studiami dziennymi, dlatego mój dzień w pracy wygląda różnie – czasem przychodzę rano, a czasem dopiero w okolicach południa. Zaczyna się on jednak zawsze od kawy z firmowego ekspresu, a potem do dzieła! Otwieram aplikację do zarządzania zadaniami, aplikację, którą mam testować i robię wszystko, żeby ją popsuć. Czasem dostaję jakąś listę wymagań od Klienta albo wskazówkę, na co mam zwrócić największą uwagę. Jeżeli coś znajdę, to tworzę odpowiednie zgłoszenie dla programistów, żeby mogli to naprawić.

Jaką radę dałabyś osobie która zaczyna karierę w IT?

4Wytrwałość, cierpliwość i samodzielna praca to jest dobra strategia. Ja próbowałam też innych – z „połóż się i poczekaj aż samo wejdzie Ci do głowy” włącznie. Chcę przez to powiedzieć, że kryzysy mogą się zdarzyć. Jeśli nie masz pojęcia, o co w tej całej informatyce chodzi – nie szkodzi! Ja też nie wiedziałam. Sama nadal do końca nie wiem, nie jestem ekspertem. Najważniejsze to chcieć się dowiedzieć. To nie jest żadna czarna magia przeznaczona dla Wybrańców – to dziedzina, która może dać naprawdę sporo radości i satysfakcji.

Wywiadu udzieliła Alicja Smolnik, Tester Oprogramowania w firmie LGBS Polska. Wielkie dzięki za miłą rozmowę!

Jeśli chcesz zadać Alicji pytanie – po prostu skomentuj ten wpis.

Alicja2

Cykl kulisy branży IT szuka bohaterów. Dziękujemy serdecznie za wszystkie dotychczasowe historie i wywiady! Chcesz podzielić się swoją historią i opowiedzieć o swoim zawodzie?  Napisz do nas i pomóż nam przedstawić szerokie perspektywy pracy w IT.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • greenmary

    Cześć! Bardzo ciekawy wywiad :) Jestem osobą po studiach kompletnie nieinformatycznych, ale od jakiegoś czasu myślę nad przekwalifikowaniem się. Czy mogłabyś doradzić czego najlepiej nauczyć się i jak zdobyć praktykę, by w przyszłości zostać testerem oprogramowania? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    • Alicja S.

      Hej, bardzo się cieszę, że Cię zainteresował :) Gratuluję odwagi:
      większość ludzi boi się nawet myśli o zmianie branży. Co do wiedzy
      testera, bazując na moich doświadczeniach i opowieściach braci
      testerskiej, osoba na tym stanowisku wcale nie ma mniejszej wiedzy, niż
      programista. Aby zostać testerem, potrzebna jest podstawowa umiejętność
      programowania i znajomość baz danych (czasem trzeba umieć wyciągnąć z
      bazy jakieś informacje, żeby zweryfikować, czy są poprawne). Dużym
      plusem jest ogólne obycie w temacie testów: jakie są rodzaje testów,
      który jest po co i jaki aspekt aplikacji sprawdza. Umiejętność pisania
      testów jednostkowych może się przydać. A już z „wyższej szkoły jazdy”
      jest pisanie testów automatycznych (ale nie jest to konieczne).
      Jak zdobyć doświadczenie? Testować trudno jest w domu. Najlepiej chyba nadrobić braki w wiedzy i szukać jakichś staży albo pracy na najniższym pod względem zaawansowania stanowisku – Junior QA, na przykład. Warto się zainteresować i poczytać opinie o firmach, bo niestety wiele jeszcze jest takich, gdzie testerzy są traktowani jako zło konieczne albo nie daje się im zbyt wielu możliwości rozwoju.

      Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie wątpliwości – w razie czego, zapraszam do zadawania kolejnych pytań :)

      • greenmary

        Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. W takim razie zabieram się za dokształcanie ;)
        Pozdrawiam!

  • stefanek

    Byle tester w byle firmie – wymaga się co najmniej 1-2 roku
    doświadczenia jako tester i wiedzy praktycznej co do narzędzi
    testowania. Czyli – nie pracowałeś/aś jako tester? nie popracujesz jako
    tester :/ Przynajmniej w polszy, bo tutaj tylko się eksploatuje :-(

  • Sandra Waluś

    Witam Cię Alu. Na prawdę bardzo malutki ale jakże interesujący wywiad. Również jestem testerem oprogramowania. Chętnie podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami.Chętnie Twoich posłucham :)

    • Alicja S.

      Cześć, Sandra :) Miło mi, że spodobał Ci się wywiad. Moja droga potoczyła się jednak nieco inaczej – testowałam przez pół roku, a potem doszłam do wniosku, że to nie jest to, co mnie pasjonuje, nie mam do tego tak dobrych predyspozycji jak sądziłam. Poszłam w programowanie w Javie, dokończyłam studia, bo pracowałam równolegle z nimi i dzisiaj już radzę sobie całkiem nieźle, a przede wszystkim robię to co kocham :) Co do testów, wydaje mi się, że ciągle są niedoceniane – a ja cały czas marzę, żeby mieć testera-siekierę, który nie będzie się patyczkował z moim kodem. Jeszcze mi się taki nie trafił. Dlatego moje doświadczenia testerskie wykorzystuję na tyle na ile mogę, kiedy testuję to co sama napisałam, mimo, że doskonale wiem, że sama nie znajdę wszystkiego. Serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję za Twój komentarz.

  • Aga

    Cześć Ala,

    Chciałabym zmienić zawód i zostać testerem oprogramowania. Mam pytanie od czego zacząć testowanie? Jak nabyć doświadczenia, aby firma chciała Cię zatrudnić? Aktualnie wysyłam CV na stanowisko Junior testera, ale bez doświadczenia bardzo ciężko. Czy są jakieś firmy które dają szanse takim jak ja? Mam 30+ także na praktyki w firmie już za późno:) Pozdrawiam serdecznie

    • Alicja S.

      Hej Aga,

      Jak już wspomniałam poniżej, testowanie odpuściłam dosyć szybko i z ręką na sercu przyznam się, że nie śledzę tego, co dzieje się w działce testerskiej z takim zaangażowaniem jak kiedyś – programowanie pochłania mnie bardzo skutecznie.

      Fakt, bez doświadczenia jest ciężko, bo CV odpada w pierwszej weryfikacji. Nie wiem, na jakim etapie z testowaniem jesteś. Wydaje mi się, że może pomóc:
      1. Stworzenie próbek swojej pracy w temacie testów, którą mogłabyś się pochwalić zamiast doświadczenia „komercyjnego” – może stworzenie planu testów/scenariuszy/przypadków testowych dla jakiejś istniejącej aplikacji? Może napisanie do kilku zaangażowanych w projekty open source/własne projekty programistów, czy nie chcieliby, żebyś coś im potestowała?
      2. Usystematyzowanie wiedzy, która spełnia wymagania stawiane na stanowisku, na które chcesz się ubiegać – przejrzyj kilka ofert, zobacz czego wymagają, znajdź wspólny mianownik, spróbuj to przyswoić.
      3. Poszukanie wydarzeń branżowych poświęconych IT i testowaniu – meetupy w Twoim mieście, konferencje, itp. Zauważyłam, że coraz więcej takich wydarzeń się pojawia, więc na pewno coś się znajdzie :)
      4. Networking, zawieranie znajomości – tutaj też pomaga aktywność na wydarzeniach branżowych.
      5. Certyfikaty, kursy, szkolenia – często kosztują, ale jeśli testowanie to jest to, co chciałabyś robić, to może warto w to zainwestować?

      Generalnie, zauważyłam, że pomaga bardzo aktywna postawa, zaangażowanie, chęci, robienie tego w wolnym czasie. To wszystko ma swoją cenę i o tym wszystkim pisze tutaj Ania dzieląc się swoim doświadczeniem. Ale chyba warto zapłacić tę cenę za możliwość robienia w życiu tego, co jest dla nas pasjonujące :)

      A co do praktyk – uważam, że na praktyki nigdy nie jest za późno – pod warunkiem, że wcześniej nazbierasz odpowiednio dużo pieniędzy na przeżycie przez jakiś czas bez stabilnego źródła dochodu i nie ograniczają Cię żadne życiowe sytuacje. Obserwuję taki trend wśród moich kolegów i koleżanek coraz częściej, że idą sobie na pół roku urlopu bezpłatnego albo zwyczajnie się zwalniają, żeby poszerzyć wiedzę, zrobić jakiś projekt, dostać wymarzoną pracę. To też jest jakaś droga – jednak zdecydowanie bardziej ryzykowna.

      Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam!